Archiwum

Archiwum dla ‘narzedzia’ Kategoria

Jungledisk – sposób na bezpieczne przechowywanie danych online

Grudzień 4th, 2009 admin Brak komentarzy

Dzisiaj trochę z innej beczki – program którego używam i który gorąco wszystkim polecam. Rozwiązuje on kilka problemów:

  • współdzielenia danych między kilkoma posiadanymi komputerami
  • bezpieczeństwa danych (kopie zapasowe)
  • współdzielenia danych między ludźmi w firmie

Osobiście używam go we wszystkich wymienionych zastosowaniach. Teraz kilka słów o tym jak program działa.

Miejsce przechowywania danych

Program przechowuje wszystkie dane na serwerach Amazon wykorzystując do tego udostępnianą przez tą firmę usługę S3 (simple storage service). Ostatnio można skorzystać również z przestrzeni udostępnianej przez firmę Rakspace. Dostęp do tej przestrzeni odbywa się poprzez program Jungledisk. Pod systemem Windows wygląda to jako dodatkowy dysk sieciowy (ale taki o nieograniczonej pojemności…). Należy pamiętać, że Amazon nie odpowiada za ewentualną utratę danych (czego prawdopodobieństwo i tak jest niewielkie).

Użytkownanie

Jak już wspomniałem nasza przestrzeń dyskowa jest dostępna w formie dysku sieciowego (jest również opcja dostępu poprzez przeglądarkę WWW w przypadku kiedy potrzebujemy plików i korzystamy z cudzego komputera).

Jungledisk dostęp przez przeglądarkę WWW

Jungledisk dostęp przez przeglądarkę WWW

Bezpieczeństwo

Do tego twórca programu podszedł bardzo poważnie. Program domyślnie łączy się z dyskiem używając szyfrowania SSL. Dodatkowo istnieje możliwość zaszyfrowania wirtualnego dysku (szyfrowanie AES-256) dla podniesienia i tak wysokiego poziomu bezpieczeństwa. Dostęp poprzez interfejs przeglądarki WWW również odbywa się z wykorzystaniem SSL.

Współdzielenie danych w firmie

Jungledisk sprawdza się również w firmie. Edycja „workgroup” pozawala na udostępnianie jednego dysku wielu użytkownikom (jednocześnie pozwalając im na posiadanie własnego, prywatnego dysku). Poprzez jungledisk można więc współdzielić pliki i tworzyć kopie zapasowe indywidualnych pracowników na prywatnych dyskach.

Koszty

Niestety program nie jest darmowy. Wersja desktop kosztuje 3$ miesięcznie – za to dostajemy możliwość przechowywania 5 GB danych na dysku online. Za większą ilość płaci się odpowiednio więcej (zazwyczaj jakies 0,15$ za 1 GB). Dodatkowo płacimy za pobieranie i wysyłanie danych w przypadku wyboru Amazon jako firmy przechowującej dane (0,10$ za 1 ściągnięty GB, 0,17$ za 1 wysłany GB). Jeżeli wybierzemy Rackspace jako firmę przechowującą dostęp do danych jest darmowy.

Dodatkowe funkcje

Program sam w sobie zawiera program do wykonywania backupów, obsługuje przesyłanie plików w „tle” oraz wznawianie przesyłania dużych plików. Oczywiście różnych opcji jest multum – ja jednak wykorzystuję jedynie dysk sieciowy do ręcznego przerzucania interesujących mnie plików.

Categories: narzedzia Tags:

Google Insights – jak wykorzystać narzędzie

Wrzesień 10th, 2009 admin Brak komentarzy

Korzystając z okazji (pojawienie się polskiej wersji) chciałbym przybliżyć wszystkim narzędzie Google Insights for Search (u nas z polotem godnym tłumaczeń tytułów filmów nazwanym „Statystyki wyszukiwarki Google”).

Po co mam się tym interesować?

Z kilku powodów. Google Insights może posłużyć do:

  • wyboru nowych słów kluczowych
  • analizy konkurencji
  • wybór miejsca sprzedaży towarów
  • działań związanych z usability

Prześledźmy każdy z wyżej wymienionych przypadków.

Wybór nowych słów kluczowych

Załóżmy, że jesteśmy firmą sprzedającą laptopy. Wpisując w narzędziu „laptopy” otrzymamy następujące wyniki.

Wynik wyszukiwania - słowo "laptopy"

Wynik wyszukiwania - słowo "laptopy"

Co nas na razie interesuje jest odrobinę niżej … znajdziecie tam takie oto zestawienie:

Słowa kluczowe powiązane z laptopami

Słowa kluczowe powiązane z laptopami

Widać tam same ciekawe rzeczy!

Po lewej stronie widzimy najpopularniejsze słowa kluczowe powiązane ze słowem „laptopy”. Możemy sprawdzić czy w naszych wysiłkach SEO lub PPC nie pominęliśmy np. frazy „tanie laptopy”.

Po prawej widzimy natomiast najciekawszy element – słowa kluczowe, które zyskują na popularności. Jak widać w porównaniu z rokiem ubiegłym fraza „samsung laptopy” zwiększyła się o 160%! Może warto zainteresować się ich dystrybucją i zacząć pozycjonować się na tą frazę…

Analiza konkurencji

Załóżmy, że jesteśmy dystrybutorem laptopów samsunga w Polsce. Chcemy sprawdzić efekty naszych działań marketingowych na tle konkurencji.

Sprawdźmy jak nam idzie na tle:

  • toshiby
  • asusa
  • lenovo
Zainteresowanie laptopami różnych producentów

Zainteresowanie laptopami różnych producentów

Jak widać na rynku na razie zainteresowanie laptopami Samsunga jest znikome (chociaż jak sprawdziliśmy zwiększyło się w porównaniu z rokiem 2008 o 160%).

Niepodzielnie największym zainteresowaniem z testowanych przeze mnie na polskim rynku producentów cieszy się Toshiba (co trudno mi zrozumieć). Przerywana linia po prawej stronie to prognoza pokazująca, że w najbliższej przyszłości trend się wzmocni. Prognoza dostępna jest tylko dla Asusa i Toshiby – ma to zapewne związek z ilością wyszukiwań na Polskim rynku. Lenovo i Samsung pojawiły się na nim dopiero w 2006 roku.

Jeżeli dodacie do zapytania frazę „ibm laptopy” zobaczycie również jak wygasa zainteresowanie laptopami firmy IBM (produkcja została przejęta przez Lenovo).

Wybór miejsca sprzedaży towarów

Idąc dalej tropem laptopów spróbujmy użyć narzędzia Google Insights do określenia gdzie możemy sprzedać nasz sprzęt.

Wystarczy skorzystać z innej funkcji narzędzia:

Wyszukiwanie lokalizacji

Wyszukiwanie lokalizacji

Efektem tego zapytania będzie m.in. ta oto mapka odpowiadająca na nasze pytanie gdzie sprzedawać laptopy Samsunga:

Wyszukiwanie laptopów Samsunga w Polsce - regiony

Wyszukiwanie laptopów Samsunga w Polsce - regiony

I już widzimy, że największym zainteresowaniem produkt będzie się cieszył w Warszawie i okolicach. Co ciekawe Śląsk jest również potencjalnie zainteresowany tymi produktami.

Działania usability

Często zastanawiamy się jak nazwać jakiś dział na naszej stronie. Np. skorzystać z nazwy laptop czy notebook? Przy tego typu decyzjach również możemy skorzystać z tego narzędzia.

Laptop czy Notebook?

Laptop czy Notebook?

I już widzimy, że więcej osób wykorzystuje słowo „laptop”.

Na pewno samo narzędzie ma jeszcze wiele innych zastosowań – mam nadzieję, że ten wpis będzie inspiracją do ich odnalezienia.

Categories: narzedzia, pozycjonowanie, usability Tags:

Jeden pendrive dla wielu narzędzi – kon boot i inne z USB

Sierpień 30th, 2009 admin Brak komentarzy

Celem tego artykułu jest opisane stworzenia pendriva z którego będziemy w stanie uruchomić programy takie jak:

  • kon boot
  • backtrack 4
  • darik’s Boot And Nuke
  • hiren boot cd

itp.

Tak więc do dzieła!

Czego potrzebujemy?

  • 7zip (lub innego programu pozwalającego wyciągnąć pliki z obrazów iso)
  • grub4dos i grub install (są dostępne na tej samej stronie)
  • PE2USB (u mnie zadziałała wersja 3.0.0.7)
  • obrazy narzędzi które chcemy umieścić na płycie (kon-boot,

Zaczynamy – krok 1

Uruchamiamy PE2USB. Wybieramy opcje tak jak widać na zrzucie ekranu poniżej.

Pe2USB

Pe2USB

Na pendrivach powyżej 4gb może pojawić się błąd. Nie zwracajcie na niego uwagi – jedyna rzecz którą trzeba dodatkowo wykonać jest sformatowanie pendriva używając FAT32 na przykład poprzez narzędzie zarządzania dyskami w systemach Windows.

Instalujemy bootloadera- krok 2

Najpierw musimy sprawdzić jaki numer dysku ma nasz pendrive. Możemy to zobaczyć w narzędziu zarządzania dyskami windows.

Narzędzie zarządzania dyskami Windows

Narzędzie zarządzania dyskami Windows

Jak widać pendrive opisany jest jako „dysk 1″. Uzbrojeni w tą informację przechodzimy dalej.

Nadszedł czas na instalację gruba. Najpierw uruchamiamy plik z grub install – grubinst_gui.exe.

Wybieramy dysk (w moim wypadku to co sprawdziliśmy przed chwilą – hd1. I na tym koniec – nic więcej nie zmieniamy w ustawieniach.

Grub Boot loader

Grub Boot loader

UWAGA jeżeli zaznaczycie zły dysk (np. dysk gdzie zainstalowany jest Windows) Wasz system się już nie uruchomi.

Teraz ze zgranego pliku grub4dos wyciągamy plik grldr i umieszczamy go w głównym katalogu na pendrivie.

Plik menu.lst czyli co chcemy uruchamiać – krok 3

Teraz pozostaje nam tylko stworzyć plik menu.lst w katalogu głównym pendriva.

Przykładowo aby uruchomić kon-boota należy w pliku umieścić taki oto tekst:

timeout 120
title Kon-Boot
map –mem /multiboot/FD0-konboot-v1.1-2in1.img (fd0)
map –hook
chainloader (fd0)+1
map (hd1) (hd0)
map –hook
rootnoverify (fd0)

Następnie tworzymy katalog multiboot na pendrivie gdzie umieszczamy plik FD0-konboot-v1.1-2in1.img wypakowany ze ściągniętej wersji floppy image kon-boota.

W tym momencie uruchomienie komputera z pendriva powinno zaowocować pojawieniem się menu w którym możemy wybrać  program kon-boot.

Aby dodać większą ilość programów do menu uruchamiania należy „wyciągnąć” pliki z interesujących nas obrazów i odpowiednio dopisać informacje do pliku menu.lst. Niestety każdy program może mieć różne wymagania co do uruchamiania więc poniżej zamieszczam przykładową zawartość mojego pliku menu.lst dla programów:

  • BackTrakck4
  • Clonezilla
  • dban
  • gparted

Powodzenia!

title Start Hiren’s BootCD
find –set-root /HBCD/boot.gz
map –mem /HBCD/boot.gz (fd0)
map –hook
chainloader (fd0)+1
rootnoverify (fd0)
map –floppies=1
boot

title DBAN
kernel /multiboot/dban/memdisk
initrd /multiboot/dban/dban.img

title Gparted 0.4.5-2
root (hd0,0)
kernel /multiboot/gparted/live/vmlinuz1 live-media-path=/multiboot/gparted/live bootfrom=/dev/sd boot=live union=aufs noswap noprompt vga=789 ip=frommedia
initrd /multiboot/gparted/live/initrd1.img

title Clonezilla
root (hd0,0)
kernel /multiboot/clonezilla/live/vmlinuz1 boot=live union=aufs vga=789 ip=frommedia live-media-path=/multiboot/clonezilla/live bootfrom=/dev/hda toram=filesystem.squashfs noprompt ocs_live_run=”ocs-live-general” ocs_live_extra_param=”" ocs_live_keymap=”" ocs_live_batch=”no” ocs_lang=”"
initrd /multiboot/clonezilla/live/initrd1.img
boot

title BackTrack 4
kernel /multiboot/bt4/boot/vmlinuz BOOT=casper boot=casper nopersistent rw quiet vga=0×317
initrd /multiboot/bt4/boot/initrd.gz

Categories: bezpieczeństwo, narzedzia Tags:

Google Analytics – setVar()

Lipiec 9th, 2009 admin Brak komentarzy

Czym jest zmienna setVar()?

Google Analytics pozwala na użycie zmiennej definiowanej przez użytkownika. Dzięki zastosowaniu setVar() możemy nadać kategorię danemu użytkownikowi.

Prosty przykład – posiadamy sklep internetowy. Chcemy wiedzieć jak zachowują się osoby, które dokonały u nas zakupu. W tym celu modyfikujemy kod GA na stronie finalizującej zamówienie.

<script type=”text/javascript”> var gaJsHost = ((„https:” == document.location.protocol) ? „https://ssl.” : „http://www.”); document.write(unescape(„%3Cscript src=’” + gaJsHost + „google-analytics.com/ga.js’ type=’text/javascript’%3E%3C/script%3E”)); </script> <script type=”text/javascript”> try { var pageTracker = _gat._getTracker(„UA-XXXXXXX-1″); pageTracker._trackPageview(); pageTracker._setVar(”klient”); } catch(err) {}</script>

W tym momencie dana osoba otrzyma dodatkowe cookie (zwane _utmv) identyfikujące ją przez najbliższe 24 miesiące jako „klient”. Od tego momentu w Google Analytics pod zakładką „definiowane przez użytkownika” (znajdującej się w kategorii „użytkownicy witryny”) zobaczymy dane dotyczące osób które dokonały zakupu na naszej stronie.

Często zmienna setVar używana jest do wykluczania ruchu pochodzącego z komputerów firmowych. Można tego dokonać np. tworząc stronę www.przykład.pl/ukryta_strona.html gdzie umieścimy odpowiedni kod setVar, np. pageTracker._setVar(„pracownicy”). Potem pozostaje już tylko odpowiednio skonfigurować filtr dla profilu strony w następujący sposób:

  • Typ filtru: Filtr niestandardowy >> Wyłączanie
  • Pole filtra: Definiowane przez użytkownika
  • Wzorzec filtru: pracownicy
  • Z uwzględnieniem wielkości liter: Nie

Teraz kilka słów o ograniczeniach zmiennej setVar:

  1. Cookie nadane użytkownikowi będzie go identyfikować przy każdej wizycie przez najbliższe 24 miesiące (lub do momentu jego usunięcia w przeglądarce)
  2. Zmienna setVar może przechowywać tylko jedną wartość (chociaż można to obejść – o tym będzie w kolejnym artykule)
  3. Jeżeli już nadajemy zmienną w 2 różnych miejscach na stronie to do statystyk celów i ilości stron na wizytę będzie użyta pierwsza natrafiona zmienna setVar
  4. Żeby było ciekawiej dla kalkulacji związanych z odsłonami strony istotniejsza będzie druga wartość setVar …

I to by było na tyle. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej polecam lekturę na stronie http://code.google.com/intl/pl/apis/analytics/docs/tracking/gaTrackingVisitors.html

Categories: analityka, narzedzia Tags:

Google Ad Planner czyli jak reklamować się z głową

Lipiec 2nd, 2009 admin Brak komentarzy

Google udostępnia nam coraz więcej narzędzi umożliwiających analizowanie zachowań użytkowników oraz pomaga nam obserwować trendy wyszukiwań (np. google insights). Kolejnym narzędziem które otrzymaliśmy jest Ad Planner. Najłatwiej omówić czym jest a czym nie jest na przykładzie.

Powiedzmy, że jesteśmy firmą sprzedającą lalki (nie gumowe…). Naszym głównym produktem są lalki barbie i sprzedajemy je w całej Polsce (możliwe jest też zawężenie do województwa). Ad Planner pomoże nam z wyborem na których stronach internetowych powinniśmy umieszczać nasze reklamy!

Ad Planner wybór kraju i języka

Punkt pierwszy za nami. Teraz musimy dodać nasze słowo kluczowe „lalki barbie”. Dzięki temu Ad Planner pokaże nam listę stron na które wchodzą osoby, które wyszukiwały w Google frazy „lalki barbie”. Wspaniałe narzędzie, prawda?

Wybieranie słów kluczowych w Ad Plannerze

Zakładając, że po drodze nie było żadnych problemów powinniśmy widzieć listę stron internetowych na których lądują osoby szukające lalek barbie ;) Teraz pozostaje już tylko wybrać odpowiednie. Do tego przydadzą się kolumny:

  • Comp Index – wskaźnik pokazujący nam koncentrację naszej wybranej grupy docelowej (przypominam – naszą grupą docelową są ludzie szukający lalek barbie). Jeżeli wskaźnik wynosi 1000 odczytujemy to w następujący sposób – na stronie X mamy 10 krotnie większą szansę odnaleźć naszą grupę docelową.
  • Reach – czyli zasięg. W naszym przykładzie największy zasięg ma Onet 91,4% – to nas nie powinno dziwić. W końcu strona ta przyciąga miliony użytkowników dziennie. A ile konkretnie? Możemy to sprawdzić w Ad Plannerze! Wystarczy kilknąc w pierwszej kolumnie na adres onet.pl. Pokażą nam się statystyki strony z których (oczywiście w przybliżeniu) wynika, że onet odwiedza 11 milionów unikalnych użytkowników miesięcznie.
  • UV users – ilość unikalnych użytkowników z naszej grupy docelowej do których możemy dotrzeć. Jak widać reklamując się na onecie dotrzemy do 27 tysięcy ludzi

Jeżeli już wiemy na co patrzeć możemy dokonać analizy. Osobiście lubię patrzeć na na wskaźnik Comp Index. Wybierzmy kilka stron na których mamy wysoką szansę spotkania naszej grupy docelowej i na tym kończymy nasze poszukiwania.

Narzędzie Ad Planner jest dużo bardziej rozbudowane – zachęcam do zabawy. Niestety wiele funkcji nie jest dostępnych w Polsce (np. amerykanie mogą dokonywać analiz demograficznych, zawężać wyszukiwaną frazę o grupy wiekowe, płeć, roczne dochody, wykształcenie itp.). Może z czasem i te dane będą dostępne w krajach 3 świata. Pozostaje czekać…

Categories: analityka, narzedzia Tags: