Buyology – krótkie streszczenie część I
Listopad 8th, 2009
Brak komentarzy
Ostatnio zakupiłem i przeczytałem książkę Martina Lindstroma „Buyology – Truth and Lies About Why We Buy” (dla zainteresowanych link do amazona)

Tematyka wydała mi się ciekawa – neuromarketing. Jedna myśl nie daje mi jednak spokoju. Ta książka mogłaby być zdecydowanie krótsza (może nawet 50 stron). Ciekawych informacji jest w niej tylko kilka, dlatego stwierdziłem że podzielę się nimi na blogu. Jeżeli nie potrzebujecie całej otoczki i budowania sztucznego napięcia przez autora poniżej macie esencję książki.
Ostrzeżenia dla palaczy
- Ostrzeżenia na paczkach nie działają, mimo deklaracji palaczy, że jest inaczej (kolejny przykład z cyklu rozbieżności pomiędzy tym co ludzie mówią a co robią)
- Ostrzeżenia kojarzą się z samymi papierosami przez co zwiększają chęć zapalenia
Product placement
- Product placement działa pod warunkiem, że reklamowany w ten sposób produkt jest integralną częścią danego filmu/sceny. Pojawienie się przedmiotu musi mieć sens. Wtedy istnieje szansa, że go zapamiętamy.
- Przykłady dobrego product placementu – okulary Ray Ban w filmach z Tomem Cruisem (np. Top Gun).
- Jeżeli w danym programie/filmie występują pewne marki to „zagłuszają” odbiór pozostałych marek, które np. zobaczymy w przerwie reklamowej. Czyli inaczej jeżeli w programie występuje Coca Cola (ktoś ją pije) a w przerwie pokazana będzie reklama Pepsi, to szanse na zapamiętanie Pepsi przez odbiorcę maleją.
Neurony lustrzane
- Jesteśmy wyposażeni w neurony odbijające jak lustro pewne zachowania innych osób. Dzięki nim jesteśmy zdolni do empatii – wykorzystywane są również w procesie sprzedażowym
- Np. widzimy modelkę modnie ubraną i chcemy kupić ubranie żeby wyglądać i „czuć” się tak jak ona
- Reklamy anty papierosowe pokazujące ludzi bawiących się podczas palenia (ale np. później podsumowane komunikatem o raku itp.) bardziej zachęcają niż zniechęcają palaczy
Reklama podprogowa
- Według pewnych badań ma wpływ – są komunikaty których świadomie nie rejestrujemy jednak wpływają na nasze zachowania
- Przykładem może być muzyka w sklepach, różnego rodzaju zapachy itp.
- Kiedy palaczom pokazywano rzeczy kojarzące się z papierosami (samochody ferrari, kowboje, wielbłąd na pustyni) natychmiast odnotowano aktywność części mózgu odpowiedzialnej za nałogi i pragnienia. Aktywność ta była nawet silniejsza od grafik paczek papierosów i nazw producentów!
- Konsumenci oglądający np. pojazd formuły 1 dokonują powiązania między cechami wyścigów (nowoczesność, męskość itp.) z kojarzącą się marką papierosów (w wypadku F1 jest to Marlboro)
- Dlaczego te komunikaty zadziałały? Najprawdopodobniej dlatego, że odbiorca nie zdaje sobie sprawy z oglądania przekazu „reklamowego”. Nasze mechanizmy filtracji komunikatów są więc osłabione i łatwiej jest trafić z tymże komunikatem do naszej świadomości
Rytuały i przesądy
- Nasz styl życia jest coraz szybszy, mamy coraz mniej czasu. Z tego powodu czujemy coraz większą niepewność – tracimy poczucie kontroli.
- Sposobem na rozwiązanie tego problemu są rytuały i przesądy – dają nam coś pewnego co możemy kontrolować.
- Firmy które potrafią dodać pewien rytuał do produktu (np. sposób nalewania Guinessa) zapadają nam bardziej w pamięci
Ciąg dalszy niebawem w kolejnym wpisie.
Categories: psychologia
Najnowsze komentarze