Archiwum

Archiwum dla ‘usability’ Kategoria

Google Insights – jak wykorzystać narzędzie

Wrzesień 10th, 2009 Brak komentarzy

Korzystając z okazji (pojawienie się polskiej wersji) chciałbym przybliżyć wszystkim narzędzie Google Insights for Search (u nas z polotem godnym tłumaczeń tytułów filmów nazwanym „Statystyki wyszukiwarki Google”).

Po co mam się tym interesować?

Z kilku powodów. Google Insights może posłużyć do:

  • wyboru nowych słów kluczowych
  • analizy konkurencji
  • wybór miejsca sprzedaży towarów
  • działań związanych z usability

Prześledźmy każdy z wyżej wymienionych przypadków.

Wybór nowych słów kluczowych

Załóżmy, że jesteśmy firmą sprzedającą laptopy. Wpisując w narzędziu „laptopy” otrzymamy następujące wyniki.

Wynik wyszukiwania - słowo "laptopy"

Wynik wyszukiwania - słowo "laptopy"

Co nas na razie interesuje jest odrobinę niżej … znajdziecie tam takie oto zestawienie:

Słowa kluczowe powiązane z laptopami

Słowa kluczowe powiązane z laptopami

Widać tam same ciekawe rzeczy!

Po lewej stronie widzimy najpopularniejsze słowa kluczowe powiązane ze słowem „laptopy”. Możemy sprawdzić czy w naszych wysiłkach SEO lub PPC nie pominęliśmy np. frazy „tanie laptopy”.

Po prawej widzimy natomiast najciekawszy element – słowa kluczowe, które zyskują na popularności. Jak widać w porównaniu z rokiem ubiegłym fraza „samsung laptopy” zwiększyła się o 160%! Może warto zainteresować się ich dystrybucją i zacząć pozycjonować się na tą frazę…

Analiza konkurencji

Załóżmy, że jesteśmy dystrybutorem laptopów samsunga w Polsce. Chcemy sprawdzić efekty naszych działań marketingowych na tle konkurencji.

Sprawdźmy jak nam idzie na tle:

  • toshiby
  • asusa
  • lenovo
Zainteresowanie laptopami różnych producentów

Zainteresowanie laptopami różnych producentów

Jak widać na rynku na razie zainteresowanie laptopami Samsunga jest znikome (chociaż jak sprawdziliśmy zwiększyło się w porównaniu z rokiem 2008 o 160%).

Niepodzielnie największym zainteresowaniem z testowanych przeze mnie na polskim rynku producentów cieszy się Toshiba (co trudno mi zrozumieć). Przerywana linia po prawej stronie to prognoza pokazująca, że w najbliższej przyszłości trend się wzmocni. Prognoza dostępna jest tylko dla Asusa i Toshiby – ma to zapewne związek z ilością wyszukiwań na Polskim rynku. Lenovo i Samsung pojawiły się na nim dopiero w 2006 roku.

Jeżeli dodacie do zapytania frazę „ibm laptopy” zobaczycie również jak wygasa zainteresowanie laptopami firmy IBM (produkcja została przejęta przez Lenovo).

Wybór miejsca sprzedaży towarów

Idąc dalej tropem laptopów spróbujmy użyć narzędzia Google Insights do określenia gdzie możemy sprzedać nasz sprzęt.

Wystarczy skorzystać z innej funkcji narzędzia:

Wyszukiwanie lokalizacji

Wyszukiwanie lokalizacji

Efektem tego zapytania będzie m.in. ta oto mapka odpowiadająca na nasze pytanie gdzie sprzedawać laptopy Samsunga:

Wyszukiwanie laptopów Samsunga w Polsce - regiony

Wyszukiwanie laptopów Samsunga w Polsce - regiony

I już widzimy, że największym zainteresowaniem produkt będzie się cieszył w Warszawie i okolicach. Co ciekawe Śląsk jest również potencjalnie zainteresowany tymi produktami.

Działania usability

Często zastanawiamy się jak nazwać jakiś dział na naszej stronie. Np. skorzystać z nazwy laptop czy notebook? Przy tego typu decyzjach również możemy skorzystać z tego narzędzia.

Laptop czy Notebook?

Laptop czy Notebook?

I już widzimy, że więcej osób wykorzystuje słowo „laptop”.

Na pewno samo narzędzie ma jeszcze wiele innych zastosowań – mam nadzieję, że ten wpis będzie inspiracją do ich odnalezienia.

Categories: narzedzia, pozycjonowanie, usability Tags:

Usability procesu rezerwacji linii KLM

Sierpień 6th, 2009 Brak komentarzy

Powoli kończą się lato – nadszedł więc czas na poszukiwanie miejsca gdzie możnaby wyjechać w październiku na jedyne w tym roku wakacje. Wybór padł ma Stambuł.

Przeglądając dziesiątki stron w poszukiwaniu ofert lotów trafiłem na stronę www.lotnicze-bilety.pl. Tam genialna oferta! Stambuł za 614 zł. w dwie strony liniami Malev (węgierski wynalazek). Zadzwoniłem, podałem interesującą mnie trasę przelotu, dodatkowe kryteria (w sumie jedno-cena) i …. otrzymałem ofertę Swissair za 1800 zł. w dwie strony :-) Po krótkiej wymianie zdań i wskazaniu linii Malev okazało się, że oferta wyniesie 1050 zł. więc też podziękowałem. Trafiłem na ofertę linii KLM czyli Royal Dutch Airlines.

Proces skorzystania z ich strony był na tyle ciekawy, że natchnął mnie do jego opisania. Trafiłem na kilka potknięć jak i pozytywnych elementów.

Punkt 1 – Wchodzimy!

Po wyborze kraju wylotu na stronie początkowej (country of departure – Poland) zaciekawił mnie fakt wyboru preferowanego języka na English/Polski. Hmmm czyżby nie było pełnego wsparcia dla naszego pięknego języka?

Wybór kraju odlotu

Wybór kraju odlotu

Niestety pierwsze obawy potwierdzone. Strona przywitała mnie po angielsku co dla pewnych osób może być problemem.

Strona po angielsku dla Polski

Strona po angielsku dla Polski

Jest jednak promyk nadziei – w prawym dolnym rogu kolory biało czerwone ułożone w dwóch poziomych, równoległych pasach tej samej szerokości, z których górny jest koloru białego, a dolny koloru czerwonego (posiłkując się wikipedią). A pod flagą wielki, podkreślający się po najechaniu napis „Wolisz rezerwować po polsku?” i mniejsze kliknij tutaj żeby już nie było żadnych niedomówień.

Niestety lista ofert w prawym-górnym rogu „Quick sale” jest po angielsku jak reszta strony poza procesem rezerwacji. Tam klikając na więcej ofert odnalazłem upragnioną ofertę przelotu do Istambułu (swoją drogą mogliby się zdecydować – jedne linie piszą Istambuł, inne Stambuł) za jedyne 890 zł. Przechodzimy do procesu właściwego.

Zaczynamy rezerwować

Rezerwacja domyślnie zaczęła się po angielsku mimo wcześniejszego wyboru kraju. Jest oczywiście możliwość zmiany na rezerwację po Polsku. Otwiera się wtedy osobne okno! I to w dodatku wyglądające jak wyrwane z kontekstu – znika część strony (chyba sobie ktoś wymyślił, że skoro nie mamy całej witryny po Polsku to pokażemy tylko to co mamy). Wygląda to co najmniej dziwnie.

Dla porównania dwie wersje, Angielska:

Wersja angielska rezerwacji

Wersja angielska rezerwacji

i wersja polska:

Wersja polska

Wersja polska

Tutaj trafiamy na kolejny problem. Miejsca z których mogę odlecieć zostały ograniczone – to efekt wyboru kraju odlotu na samym początku co mogę zrozumieć (inna sprawa, że jeżeli wybraliśmy na wstępie inny kraj jego zmiana nie jest łatwa i znalezienie opcji może chwilę zająć).

Prawdziwym problemem jest miejsce dokąd chcę lecieć. W wersji angielskiej był domyślnie wpisany Istambuł – po zmianie języka okienko jest puste. No cóż … wpiszmy Istambuł – w końcu proces rezerwacji jest po Polsku, prawda?

Nic bardziej mylnego! Nie znaleźliśmy takiego miasta jak Istambuł. Jest jednak Istanbul. I to by było na tyle ze spolszczenia procesu rezerwacji. Reszta tego etapu przebiegła bez problemów tak więc idziemy dalej wyznaczonym odpowiednio biedniejszym torem przeznaczonym dla Polaków.

Wybór lotu

Ten etap przeszedł bezproblemowo – to co najważniejsze (czyli terminy i ceny) rzucają się w oczy. Widać co jest najtańsze – wybieramy i lecimy dalej.

Wybór lotu

Wybór lotu

Szczegóły trasy

Wybieramy pasującą nam trasę – wszystko czytelnie i przejrzyście. Kiedy wylatuję skąd, gdzie przesiadka itp. A po prawej stronie rzucające się w oczy „Centrum obsługi klienta KLM” oraz napis który mnie zaciekawił „Prosimy zapoznać się z demo”. No skoro proszą to potestujemy…

Wybór trasy

Wybór trasy

Ups … kolejna wpadka. Tzn. pomysł moim zdaniem wyśmienity – demo okazało się prezentacją flashową pokazującą cały proces rezerwacji! Ale… jest ale – a nawet dwa:

  • „Prosimy zapoznać się z demo” nie wskazywało na to co zobaczę – jakie demo? czego?
  • wszystko jest po …. angielsku
Demo

Demo

Ale przecież komu potrzebne jest demo skoro możemy się skontaktować z pomocą. Zajrzyjmy do centrum obsługi gdzie … wszystko również jest po angielsku.

Obsługa

Obsługa

Nieciekawie … lecimy dalej – zależy nam w końcu na tych biletach. Na kolejnym etapie tylko potwierdzenie warunków biletu zakończony jego dodaniem do „koszyka” więc nie ma specjalnie o czym pisać.

W koszyku już bilet – może by coś dodać?

Lecę do Istambułu – przecież muszę tam gdzieś się zatrzymać. Na kolejnym etapie dano mi szansę skorzystania z rezerwacji hotelu. Z ciekawości zajrzyjmy co tam się kryje. Wybieramy daty w wyszukiwarce hoteli (nie wiedzieć czemu domyślnie zaznaczony jest tylko jeden dzień) i … już zapewne wiecie. Wszystko po angielsku. Sam system rezerwacji hoteli pozostawia również wiele do życzenia, ale nie będę już się o nim rozpisywać – szkoda czasu. Lepiej zobaczcie jak to wygląda.

hotele

hotele

Dane osobowe

Imiona i nazwiska bez polskich znaków. Dobrze – jakoś przeżyjemy. Po komunikacie można się domyśleć, że te nieprawidłowe znaki w treści to polskie ogonki chociaż komunikat mógłby zostać precyzyjniej napisany.

Dane osobowe

Dane osobowe

Bez pieniędzy nie polecisz

Karta kredytowa (albo internetowa jak w moim przypadku – polecam np. ekarta Mbanku) pozwoli mi w końcu zakupić upragnione bilety. Z rozpędu wpisujemy znowu polskie znaki w polach a w „numerze karty” nazwisko. Tym razem inny komunikat niż poprzednio – już po angielsku. Każdy etap kryje w sobie coś nowego :) Już nie wspomnę o linku „gdzie mogę znaleźć ten kod?” – prowadzi oczywiście do opisu w języku nam obcym.

Dane karta

Dane karta

Dalej już tylko kilka potwierdzeń i mamy bilety! Proste i … nawet przyjemne. Dla osoby nie znającej angielskiego mógłby to być jednak proces nie do przejścia.

Categories: usability Tags:

Użyteczność wyszukiwarki na stronie – na co zwracać uwagę

Lipiec 23rd, 2009 Brak komentarzy

Tym razem napiszę kilka słów o wyszukiwarkach na stronach. Temat dość aktualny (ostatnio sporo dyskusji wywołała nowa odsłona serwisu komputronik.pl) i jakże ważny. Jednak nie dla wszystkich – jeżeli masz niewielki serwis (powiedzmy do 100 stron) może w ogóle nie być sensu inwestować czas i pieniądze w dopieszczanie wyszukiwarki.

Jedyne zastosowanie które przychodzi mi do głowy w takich mniejszych serwisach to zbieranie poprzez nią informacji o tym czego odwiedzający nie mogą znaleźć na stronie. Na to pytanie odpowie nam lista słów kluczowych z naszej wewnętrznej wyszukiwarki.

A co jeżeli posiadamy stronę na której mamy serwis z rzeczywiście dużą ilością stron? Wtedy warto żeby wyszukiwarka spełniała kilka wymogów.

Ale najpierw kilka spraw o których trzeba pamiętać:

  • wyszukiwarka powinna spełniać pewne ogólnie przyjęte standardy – to nie jest miejsce do wymyślania koła od nowa
  • projektowanie swojej własnej wyszukiwarki od początku da gorsze wyniki niż skorzystanie z gotowego produktu (np. google site search)
  • z wyszukiwarki w serwisie nie e-commerce zazwyczaj korzysta maksymalnie jakieś 10% odwiedzających
  • użytkownicy wpisują zazwyczaj od 1 do 3 słów w pole wyszukiwarki
  • nieadekwatne wyniki zniechęcają – warto zobaczyć jakie wyniki otrzymują użytkownicy na najczęstsze zapytania i je odpowiednio ulepszyć (może nawet poprzez dodanie przed prawdziwymi wynikami z wyszukiwarki „rekomendacje” – ręcznie dobrane strony)
  • masz wątpliwości jak w sposób przejrzysty pokazać wyniki, co powinna zawierać strona z wynikami? przyjrzyj się rozwiązaniom Google …

Tyle tytułem wstępu. Czas zająć się podstawowymi elementami dobrej wyszukiwarki.

Pole wyszukiwarki na stronie

Ludzie są przyzwyczajeni do wyszukiwarki umieszczonej na górze strony. Najczęściej proste wyszukiwarki umieszcza się w prawym górnym rogu. Nie używaj tekstu w polu typu „wyszukaj …” – to nie lata 90`te. Ludzie już wiedzą co mają zrobić. Przycisk powodujący wyszukiwanie powinien być jednoznaczny – zwykłe „szukaj” sprawdza się idealnie.  Samo pole do wprowadzania tekstu powinno pomieścić 30 znaków – w końcu kierujemy coraz dłuższe zapytania do wyszukiwarek …

Wyszukiwanie zaawansowane

Czyli wyszukiwanie które łączy podanie frazy z zawężaniem poprzez określone parametry. Takie rozwiązanie może być przydatne na większych stronach jednak powinno być dostępne na żądanie osoby jako opcja. Można również rozwiązać to w inny sposób – na stronie głównej prosta wyszukiwarka a na stronie wyników możliwość skorzystania od razu z wersji zaawansowanej tak aby otrzymać lepsze wyniki. Ogólnie jeżeli można obejść się bez wyszukiwarki zaawansowanej to nie umieszczaj jej …

Zawężanie poprzez kategorie

Czasem takie rozwiązanie jest sensowne. W takim wyszukiwaniu użytkownik przeszukuje jedynie wybrany przez siebie obszar strony (np. kategorię „buty męskie”). Zawężanie poprzez kategorie powinno znajdować się na stronach które mają klarowny podział na obszary.  Z zawężaniem wiążą się jednak pewne zagrożenia:

  • jeżeli jakaś kategoria jest domyślnie wybrana (co nie powinno mieć miejsca … domyślną kategorią powinno być przeszukiwanie całej zawartości) użytkownicy mogą założyć, że przeszukują całą stronę a my nie mamy danego produktu
  • użytkownik w poszukiwaniu produktu może wybrać przeszukiwanie kategorii do której on sam przyporządkowałby dany produkt. Jeżeli my wybraliśmy dla niego inną kategorię użytkownik może go nie znaleźć

Wyniki wyszukiwania

Jak już napisałem wcześniej – popatrzcie na to jak te wyniki wyglądają w najpopularniejszych wyszukiwarkach. Wzorujcie się na tych rozwiązaniach odpowiednio je modyfikując do swoich potrzeb

Wyniki

W przypadku naszej wewnętrznej wyszukiwarki mamy wspaniałą możliwość ingerencji w wyniki. Możemy np. wybrać najważniejsze strony które będą automatycznie znajdować się wysoko na dane frazy.  Taki proces może być kłopotliwy (trzeba rozpisać słowa kluczowe oraz strony które mają się pojawić w wynikach), jednak nagrodą są bardzo dobrze dopasowane wyniki. Można oczywiście ograniczyć się do najczęściej zadawanych przez użytkowników zapytań i tylko dla nich wykonać tak dopasowane rezultaty.

Sortowanie wyników

Podstawowe sortowanie powinno odbywać się poprzez kryterium istotności. Zależnie od danej strony sensowne może być np. sortowanie według ceny. Dobrze jest przyjrzeć się funkcjonowaniu sortowania w serwisach aukcyjnych. Tam siłą rzeczy są one bardzo dobrze rozwinięte.

Brak wyników wyszukiwania

Czasem zdarza się i taka sytuacja. Użytkownik wpisuje frazę i … nic. W takim wypadku musimy w widocznym miejscu umieścić informację, że wyszukiwanie nie przyniosło żadnych rezultatów. Dodatkowo warto jest dodać do tego szczególnego przypadku wyników np. zdjęcia swoich najpopularniejszych produktów, wyniki wyszukiwania dla podobnych fraz itp.

To tyle ode mnie. Co o tym sądzicie?

Categories: usability Tags: