Piractwo – popieram!
Nadszedł czas świąt, sklepy zapakowane są najnowszymi grami, albumami, filmami i innymi mediami które można kopiować i udostępniać za darmo. Ba – często te produkty można ściągnąć dużo wcześniej i obejrzeć na długo przed osobami czekającymi na polskie premiery. Po co czekać, stać w kolejkach, płacić ogromne sumy za coś co powinno być tańsze?
Co z tym faktem próbuje zrobić przemysł filmowy, fonograficzny i „gier”? Niestety obrali najłatwiejszą i zarazem najgorszą drogę jaką mogli – atakują losowo wybrane osoby na końcu łańcucha. Przypomina mi to metody stosowane przez NKWD podczas II wojny światowej, ale to moje subiektywne odczucie.
W tym tekście chciałbym podzielić się moją receptą na piractwo okradające wszystkich biednych wykonawców, reżyserów i co najważniejsze – pośredników w postaci wydawców, sklepów, agentów itp. Świat się zmienił i nie ma możliwości cofnąć się w czasie – trzeba znajdować nowe sposoby zarabiania na produktach w nowych realiach, pozwalających na posiadanie wszystkiego szybko i za darmo. Dlaczego mam wydawać swoje pieniądze akurat na Twój produkt? Żeby było śmieszniej nagrodą za zakup oryginału coraz częściej są produkty w pewien sposób upośledzone, płyty uniemożliwiające ich zgranie, gry wymuszające na ludziach instalację kilku innych programów tylko aby ją uruchomić itp. Jeżeli już decyduję się na zakup oryginału to mam być z tego powodu w gorszej sytuacji od osoby kopiującej ten sam produkt z internetu?
Wracając do tematu – chciałbym przedstawić kilka pomysłów na alternatywne źródła uzyskania przychodu przez coraz biedniejszych producentów, wykonawców, aktorów itp. Pomysły podzielę na 3 największe branże. Zaczynamy!
Branża muzyczna
Muzycy najwcześniej zapoznali się z ciągle rosnącymi możliwościami internetu. Pamiętacie jeszcze Napstera? Właśnie w ten sposób ściągnąłem swoje pierwsze piosenki z internetu! Coraz szybsze łącza, rosnąca pojemność dysków twardych i kompresja mp3 pozwoliły na posiadanie pierwszych dużych zbiorów muzycznych i ich udostępnianie. Oczywiście znane są procesy Metallica vs. Napster (swoją drogą bardzo kuriozalny – Metallica została wykorzystana przez przemysł muzyczny jako symbol walki de facto ze swoimi fanami), Dr Dre vs. Napster i sprawa Madonny próbującej dogadać się z Napsterem. Niestety Madonnie nie wyszło – obraziła się trochę na firmę w 2000 roku kiedy jej singiel „Music” wyciekł do sieci przed premierą.
Teraz kilka porad dla branży muzycznej:
1. sprzedaż płyt nigdy nie będzie taka sama – właściwie będzie maleć (dalej znajdą się porady mogące to trochę zmienić). Nie ważne jak fan danej kapeli zdobędzie muzykę – jeżeli się z nią utożsamia albo płyta mu się podoba to
- i tak kupi płytę jak tylko będzie mieć okazję żeby wesprzeć swój ulubiony zespół
- kupi koszulki i inne gadżety (pokaże, że się utożsamia robiąc dodatkowo darmową reklamę dla zespołu)
- i najważniejsze … pójdzie na koncert! To moim zdaniem powinno być główne źródło utrzymania zespołów
2. dodatkowe materiały/gadżety dla kupujących oryginał:
- filmy z nagrań w studio
- bilet na koncert
- plakat i inne dodatki
- dostęp do dodatkowych, pokazujących się na stronie materiałów poświęconych artyście/grupie (login i hasło w opakowaniu płyty)
3. oficjalne udostępnienie albumu w sieci za darmo (z możliwością zapłaty za muzykę dowolnej kwoty). Radiohead spróbowało i chyba źle na tym nie wyszli.
Pomysły może nie są niczym odkrywczym – wymagają jednak zmiany mentalności co jest najtrudniejsze … Skończyły się czasy pt. artysta->płyta->$$$
Branża gier
Tutaj pojawiają się już pewne schody. Branża gier przoduje w uprzykrzaniu życia osobom kupującym oryginały. Mogę przytoczyć chociażby przykład GTA IV – gry z wieloma problemami technicznymi i bodajże kilkoma dodatkami wymaganymi do instalacji przed rozpoczęciem gry. Nawet nie można było zarejestrować się jako użytkownik z Polski bo multiplayer nie działał…
Przejdźmy do konkretów – co można robić?
- multiplayer dostępny na kod i login z pudełka (co już wprowadzono). Problem mają gry dedykowane do trybu single …
- dodatki, dodatki, dodatki. Może nowy level udostępniany co miesiąc? Może zniżka na kolejną część gry? Może plakaty, dobrze wydane podręczniki do gry itp.?
- obniżyć ceny – 150 złotych za tytuł? Wiele firm po prostu przesadza. Pierwszy COD:Modern Warfare kupiłem w oryginale tylko dlatego, że kosztował bodajże 69zł. w Media Markt. Cena ma znaczenie.
Ogólnie sprawa piractwa gier w ogóle nie powinna istnieć przy tytułach multiplayerowych. Kombinować muszą wydawcy tytułów single player.
Branża filmowa
Jeszcze cięższy temat od branży gier. Pomijam fakt, że np. 1 sezon Dr. Hous`a kosztuje 100 zł, film który był w kinach kilka miesięcy temu uchodzi za premierę dvd i kosztuje minimum 50zł… Co można zrobić? W przypadku seriali – udostępnić za darmo… Powoli wszyscy do tego dochodzą. Jest serwis hulu.com (niestety niedostępny z Polski…to kolejna rzecz do poprawy), southparkstudios.com czy nasze rodzime tvp.pl udostępniające coraz więcej produkcji.
Jak można na tym zarabiać? Po pierwsze – dostajemy coś za darmo i na dodatek w trybie na żądanie. Te 2-3 reklamy które pokażą w niczym nie przeszkadzają a nawet lepiej zapadną nam w pamięć bo 1) jest ich mniej, 2) czujemy potrzebę odwdzięczenia się za darmowy dostęp do serialu.
Ciekawym pomysłem jest udostępnianie w internecie za opłatą przyszłych odcinków seriali przed ich oficjalną premierą w telewizji (zawsze znajdzie się grupka napaleńców gotowych zapłacić dodatkowo żeby dowiedzieć się, czy Brendon w końcu będzie z Jessiką – ci sami napaleńcy później i tak kupią zestaw DVD za kilkaset złotych żeby głównie na niego patrzeć).
Filmy? Kina zarobią swoje pod warunkiem, że premiery będą na całym świecie w jednym czasie (co za idiotyzm, że pewne premiery są u nas z kilku miesięcznym opóźnieniem?). Co do płyt DVD/Blu-Ray to niestety przyszłość nie wygląda zachęcająco. Na razie głównym źródłem filmów z internetu są pliki ważące +- 700 MB lub 2×700 MB. Łącza są za wolne na ściąganie filmów Blu-ray (w najlepszej jakości mogących zajmować ponad 9 GB). Ta sytuacja zmieni się wraz z rosnącymi prędkościami łączy stałych… Pozostaje próba dawania „więcej”, piękne wydania z fizycznymi dodatkami. Tylko taką opcję widzę.
To by było na tyle. Jeżeli macie jakieś spostrzeżenia/pomysły zachęcam do komentowania.


Najnowsze komentarze