Home > usability > Good Luck Club – przykład jak nie robić stron WWW

Good Luck Club – przykład jak nie robić stron WWW

Good Luck Club – garść przemyśleń dotyczących strony www

Na stępie zastrzegam, że jest to moja prywatna opinia na temat strony nowo otwartego klubu Good Luck Club w Gdańsku (www.goodluckclub.pl). Jako, że grywam w squasha czekałem na odsłonę strony pierwszego w Gdańsku klubu z kortami. Chciałbym żeby ktoś zobaczył moją minę po kilku sekundach od wpisania adresu w przeglądarce.

Zaniepokoił mnie pasek ładowania na dole ekranu  – flash… I to nie jakieś tam małe elementy – cała witryna stworzona jest w postaci jednej wielkiej animacji. W sumie rozwiązanie, które ma dla mnie sens jedynie w przypadku stron artystów. Rozumiem jakie plusy daje tej grupie docelowej flash – dzięki niemu mogą wyrazić swój „artyzm” (tak to przynajmniej sobie tłumaczę).

W przypadku strony która przede wszystkim ma być wizytówką informacyjną takie rozwiązanie jest chybione. Mimo użycia flasha strona jest nudna graficznie. No i pozycjonowanie takiej strony to bolesne zajęcie. Ale to akurat najmniejszy problem.

Poniżej grafika przedstawiająca jak wygląda menu …

Menu Good Luck Club

Menu Good Luck Club

Kiedy zobaczyłem te wybory po prostu zdębiałem. Z pewnością jakaś dusza artystyczna udzielała się w procesie twórczym. Więc odpowiedzmy sobie na pytanie „co chcę zrobić na stronie?” albo „dlaczego tutaj jesteś?” – chyba o to chodziło twórcy.

Zanim sam odpowiem na to pytanie przeanalizujmy dostępne wybory:

  • chcę schudnąć
  • chcę mieć kondycję
  • chcę zorganizować czas dziecku
  • chcę czuć się młodo
  • chcę zadbać o zespół
  • chcę zagrać w squash

Ciekawe przedstawienie oferty – przypadek z cyklu „reinventing the wheel”.  Po co zaoferować ludziom zwykłą stronę z przejrzystym rozkładem najczęściej używanych informacji kiedy możemy podejść do tematu od strony emocji… W końcu ludzie przychodzą na naszą stronę bo mają konkretne potrzeby!

Chcę schudnąć!

A ile? Przyznaj się grubasku ile chcesz schudnąć. Strona jest w końcu najnowszą zdobyczą techniki – odpowiednio dopasuje się do Twojej wagi.

Ile chcesz schudnąć?

Ile chcesz schudnąć?

Zdobycz techniki jeszcze nie działa poprawnie (lub nie wie jak pomóc ludziom chcącym zrzucić więcej niż 5 kg). Niezależnie od wybranego przedziału wagowego strona jest taka sama. A teraz przyjrzyjmy się menu po lewej stronie. Po kliknięciu na Fitness animacja przedstawiająca pięknie „spadające” dalsze opcje trwa 4 sekundy. Ciekawe podejście w świecie gdzie wszystko działa za wolno – nawet jeżeli klikając na mój komputer Windows każe nam czekać 2 sekundy doświadczamy irytacji.

To oczywiście nie wszystko. Wybierzcie teraz z opcji które „spadły” opcję pierwszą – spinning. Pomijam już bełkot marketingowy typu „zajęcia w rytm inspirującej muzyki”. Spróbujcie zaraz po wyborze spinningu przełączyć się na ostatnią opcję – nordic walking. Czekałem 17 sekund na przejście animacji do interesującej mnie opcji.

Chcę mieć kondycję! (a kto by nie chciał…)

A czy masz duże doświadczenie z fitnessem? To nie jest zabawa dla ludzi z ulicy – uprawiając fitness podejmujesz realne ryzyko. Skłamałem i odpowiedziałem twierdząco – mam doświadczenie i jak najbardziej chcę mieć kondycję najlepszą na osiedlu!

Dostałem do wyboru: fitness, kardio, siłownię, squasha i masaż. Nie wiem co ma masaż do kondycji – nieistotne. Tutaj pojawia się duży problem wielowariantowości stron – co jeżeli na pytanie o doświadczenie odpowiedziałem „NIE”? Ludzie chcą wiedzieć jakich opcji zostali pozbawieni przez swój wybór. Przez to i tak zajrzą na alternatywne strony na co niepotrzebnie stracą jeszcze więcej czasu.

Dla ułatwienia jeżeli nie macie doświadczenia z fitnessem to nie pokaże się Wam opcja squasha. Ja nie mam doświadczenia z fitnessem a gram w squasha – według twórców nie powinienem. Muszę zastanowić się nad życiem.

Chcę zorganizować czas dziecku!

A ile Twój bobasek ma lat? 2-5, 5-12, 12-15 ?

Jeżeli ma od 2 do 5 lat to pozostaje mu „baby joga” (rozciąganie w krainie roślin, zwierząt i starożytnych bohaterów) oraz zagadkowa opcja „kids play good luck”. Po wczytaniu chyba wiem o co chodzi – jakieś warsztaty twórcze. Wyrośnie więcej artystów robiących tego typu strony

Jeżeli dziecko ma od 5 do 12 lat to nadal jest nadzieja na zrobienie z niego artysty. Niestety baby joga nie wchodzi w rachubę. Jako pewną rekompensatę można wysłać dziecko na zajęcia fitness (swoją drogą nigdy bym nie wpadł na to, że fitness to również kick boxing, taniec towarzyski i gimnastyka korekcyjna…).

A co jeżeli dziecko ma od 12 do 15 lat? Wtedy może np. pójść na fitness z elementami baletu. Niestety we wszystkich wymienionych przedziałach wiekowych nie ma uwzględnionej nauki squasha. No cóż – przyjdzie czekać jeszcze dłużej na w miarę dobrego gracza z Polski będącego w stanie zając miejsce wśród najlepszej 200`tki światowej.

Chcę czuć się młodo!

Jesteś już stary/stara? Jest dobra wiadomość! Nie musisz podawać swojego przedziału wiekowego … Jest jedna oferta dla wszystkich – żadnej dyskryminacji!

Odkryj uroki jogi, nordic walkingu, pilatesu czy wreszcie zagadkowych zajęć  body & mind (zajęcia te zwiększają świadomość Twojego ciała – wow)! Możesz również udać się na saunę, masaż lub filiżankę aromatycznej kawy po zajęciach. Oczywiście squash nie jest dla Ciebie, ale doskonale zdajesz sobie z tego sprawę. Chyba grupa docelowa dla squasha została ustawiona na poziomie 15-60.  Rzeczywiście elitarny sport.

Chcę zadbać o zespół! taneczny?

Hmmm kolejne ciekawe miejsce na stronie. Czytam pierwsze linijki tekstu i … już wiem! Chodzi o zespół pracowników! Rangi zagadnieniu dodaje cytat Walta Disneya – najlepszego team buildera wszechczasów.

Opcje do wyboru w tym dziale to skuteczna motywacja, motywacja z good luck club (niestety chyba ta jest nieskuteczna), team building good luck (powodzenia, że coś Ci się uda), szkolenia z pasją, day spa dla firm.

Brak komentarza. W sumie chyba taka „oferta dla firm” ale przedstawiona w ciężki, zamieszany sposób. Prawie tak jak reszta strony.

Chcę zagrać w squash! to akurat bardzo chcę !!!

Pierwsze korty do squasha w Gdańsku. Ten fakt mówi nam wiele o poziomie tego sportu w Polsce. Na szczęście kortów przybywa a dzięki temu ceny spadną. Koniec dygresji – zobaczmy jakie mamy opcje.

Możliwe wybory w dziale "Squash"

Możliwe wybory w dziale "Squash"

Historia squasha – ciekawie! Może się dowiem czegoś pożytecznego. A może jednak nie? Historia squasha w 7 linijkach – to chyba jakiś rekord.

Dalej zobaczymy już w miarę standardowe opcje. Możliwa jest gra z instruktorem (nie dowiemy się jednak jak można się umówić z trenerem lub ile to kosztuje – zresztą na razie nie ma żadnych danych o kosztach). Jest również zakładka „dobre praktyki” informująca o zagrożeniach dyscypliny, potrzebnym obuwiu i okularach. Nigdzie nie dowiemy się np. czy możliwe jest wypożyczenie (lub zakup) rakiety i piłki do gry.

Podsumowanie

Najważniejszymi elementami na stronie tego typu są:

  • dane kontaktowe
  • dojazd
  • oferta

Dwa pierwsze z elementów są ledwo widoczne w prawym dolnym rogu strony (link „kontakt”). W rozdzielczości 1024×768 i niższych (z których korzysta jeszcze jakieś 25% użytkowników) nawet ich nie zobaczycie bez przesunięcia strony w dół.

Co do oferty to jest ona przedstawiona w sposób oryginalny, niekonwencjonalny. Owszem można od czasu do czasu wymyślić coś lepszego i przez to sprawić, że cały świat zacznie kopiować nasze rozwiązanie. Strona Good Luck Squash nie należy jednak do tej kategorii.

  1. kiki
    Październik 6th, 2009 at 12:44 | #1

    jestem zirytowana.chce wiedziec jakie sa ceny karnetu, chce wiedziec kiedy odbywaja sie zajecia fitness itd.a ta strona to jakas sciema rownie dobrze moglo by jej nie byc!!!

  2. kobi
    Październik 16th, 2009 at 13:49 | #2

    ta strona sie nie odpala… czarna plama. chyba cos zmienia. nic nie mozna sie dowiedziec. porazka na poczatku.

  3. Baska
    Styczeń 24th, 2010 at 15:41 | #3

    Strona sie odpala, zajecia fitness rowniez mozna sprawdzic. Zeby dowiedziec sie o cennik trzeba dzwonic. Ludzie, gdzie wy oczy macie? Moze powyzsza opinia strony wplynela na wasze wypowiedzi. Cos mi sie wydaje, ze admin chetnie poprowadzilby stronke dla Goodluck… Za bardzo negatywnie, mi przeszkadzaja najbardziej male literki, nawwet po powiekszeniu strony sa i tak za małe. Wybieram sie do tego klubu, moja siostra z kolezanka byly i sa bardzo zadowolone.
    Pozdrawiam

  4. wiolla
    Styczeń 29th, 2010 at 23:23 | #4

    Mam podobne spostrzeżenia, flash odrzuca i nie trzeba być specem w usability by to zauważyć. Każdy z nas ceni czas, a chwile oczekiwania na załadowanie elementów strony, nie możność obejrzenia w kilu zakładkach przeglądarki jednoczesnie róznych zawartości zakładek/pozycji menu irytuje.
    Cennik – nie ma, po kilku minutach na stronie zauważyłam podobnie że przesuwanie suwakami przenosi do podobnych, a zwykle identycznych informacji.
    Brak opisów poszczególnych zajęć.

  5. ASIK76
    Marzec 12th, 2010 at 16:08 | #5

    zgadzam sie z poprzednikami, więc bez intro z troszkę innej beczki..
    U mnie zaczęło się odwrotnie, najpierw zostałam zaproszona do GoodLuckClub na urodziny dziecka, dorośli w ramach tych urodzin mieli zasponsorowany „Świat sauny” i karnet upoważniający do 3-krotnmego skorzystania z clubu dla 2 osób. Chcielismy więc z mężem zabrać córki i skorzystać z funkcji dzieci swoje a my troszkę sportu, może squash i sauenka… i teraz do rzeczy: brak cennika! – skandal, zajęcia dla dzieci opisane przy wyborze grupy nie mają niestety swoich odnośników w zaplanowanym grafiku! – porażka, czyli dalej nic nie wiadomo; w moim odczuciu szkoda było kasy na te stronę, a nawet podwójnie szkoda, bo z klubów korzystałam wielu, a ten robi super wrażenie, jeśli tylko nie ma się internetu i nie próbuje skorzystać z antyreklamy w postaci strony www.
    Do Clubu, nie traćcie czasu, średni student informatyki zrobi to duzo lepiej i na miłość boską – dajcie ludziom ceny; nawet jeśli jest drogo to odpowiedni klient skorzysta, a nikt nie bedzie tracił czasu!!

  6. Bart
    Sierpień 5th, 2010 at 20:04 | #6

    Zgadzam się. Ta strona to jakaś szlona wizja poparańca. Zero informacji konkretnych, w zamian pytania i ściemnianie. Niekomercyjna, niemarketingowa, nieprofesjonalna, nie zachęca do pójścia tam. Ta strona to internetoway bubel.

  1. Brak jeszcze trackbacków

Preview: